karmienie piersią w miejscach publicznych

Ostatnio sporo tu tematu związanego z karmieniem piersią. Jako młoda mama od 5 miesięcy doświadczam tego cudu natury po raz drugi. Jak dla mnie płyną z tego przywileju same plusy.Dziecko szczęśliwe bo ma pełny brzuszek i cieszy się bliskością mamy, mama też szczęśliwa, bo daje dziecku pokarm, który najlepiej mu służy.

Zanim zostałam mamą karmienie piersią było dla mnie zupełnie niezauważalne. Nie przypominam sobie sytuacji, bym spotkała w jakimś mniej lub bardziej publicznym miejscu mamę, która karmiłaby swojego malucha piersią. Albo nie zwracałam na to uwagi, albo mamy zwyczajnie krępują się takich sytuacji.

Kiedy zostałam mamą mój punkt widzenia zupełnie się zmienił. Wiadomym jest, że dziecko karmione wyłącznie piersią przez pierwsze pół roku swojego życia jest zupełnie uzależnione od mamy i jej mleka.Mama zabiera ze sobą swojego malucha w różne miejsca, które nie zawsze są dostosowane do tego, by „skryć się” z głodnym niemowlaczkiem. Co wtedy? Czy przestrzeń publiczna jest narażona na widoki roznegliżowanych mam z dzieciem u piersi, czy też matki karmiące są odbierane przez społeczeństwo zupełnie neutralnie.

Ja jako mama karmiąca kiedyś Starszą Ikrę, teraz Młodszą nigdy nie natrafiłam na złośliwe komentarze, czy sugerujące zaprzestania karmienia spojrzenia. A dziewczyny było mi dane karmić w wielu miejscach. Ostatnimi czasy nawet w okolicach obiektów sakralnych. Zawsze jednak staram się znaleźć w miarę spokojne i ustronne miejsce, gdzie ani ja, ani Młodsza Ikra nie będziemy narażone na obraźliwe komentarze czy natarczywe spojrzenia.

Ja nie widzę w publicznym karmieniu nic złego, ani jako karmiąca ani jako obserwująca inne karmione dzieci.

A jak u Was w tym temacie – wypowiedzcie się czy ktoś kiedykolwiek zwrócił Wam uwagę,a może Wam nie odpowiada karmienie dziecka w miejscach publicznych?

ps. Przypominam o ostatnich chwilach konkursu z wkładkami laktacyjnymi – TUTAJ !!!

 

DSC_1067

Reklamy

11 thoughts on “karmienie piersią w miejscach publicznych

  1. Beata Beata pisze:

    Również karmie piersią i wstydzę się karmić w publicznych miejscach wybieram kat restauracji lub inne miejsce.najgorzej że nie ma miejsc do karmienia nawet w pokoju dla matki z dzieckiem nie ma krzesełka żeby usiąść i nakarmić niemowle. Mój synus się często krztusi i tutejszych go klepie a tutaj mleko mi cieknie na ubrania i to dyskomfort dla mnie. Ale najważniejsze że jest pokarm 😊 czy przepajala Pani córkę woda lub herbatkami w upalne dni ? Mam problem właśnie z gdy jestem w miejscu gdzie nie mogę wystawić piersi a dziecko się domaga bym podała butelkę a tak gdy tylko pije pierś to jestem w stresie i szybko lecę do domu aby go nakarmić a synek ma 13 tygodni. Pozdrawiam facebook Beata Beata

    Polubienie

    • kobietaZikra pisze:

      Rzeczywiście z miejscami do karmienia jest problem,a takich sytuacjach proszę o pomoc obsługę i pytań gdzie moglabym nakarmić dziecko.ostatnio nawet tak było na Jasnej Górze,gdzie zapytaliśmy z mezem obsługę pielgrzymów i pokazali spokojne miejsce gdzie mogłam nakarmić i przewinąć Małą.
      Co do przełamania to już próbowałam bo moja córka ani trochę nie chciała współpracować butelką więc chciałam ją nauczyć.zaczęłam więc podawać wodę.powoli nauczyła się i teraz zdarza się ze podajemy.Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

  2. Agata Wierzgacz pisze:

    Ja krótko karmiłam moje dzieci , bo nie odpowiadało im moje mleko , więc nie zdarzyło mi się je karmić poza domem 😉 ale ja nie mam nic przeciwko karmieniu w miejscach publicznych , dla mnie to jest naturalna sprawa 🙂

    Polubienie

  3. Weronika Klewek pisze:

    Ja mam wielkie nadzieję na karmienie piersią. Będzie to moje dziecko i wszystko jest dla mnie nowe ale o kp będę walczyć jak lwica, chcę aby maluszek miał wszytsko co najlepsze 😊
    Co do karmienia w miejscach publicznych – póki co jeszcze nie spotkałam się aby ktoś to komentował negatywnie, zawsze można przecież zakryć się cienką pieluszką i już tak „wrażliwców ” ten widok nie bedzie ja raził. Znowu siostra która mieszka w większym mieście ciągle opowiada mi jak ludzie reagują na karmienie piersią w miejscach publicznych i u niej jest o wiele gorzej a najczęściej komentują kobiety które same nie karmiły kp i nie rozumieją więzi matki z dzieckiem. Oczywiste dla mnie jest że dziecko jest głodne i ma prawo zjeść w każdym momencie i miejscu jeżeli nie ma do tego wyznaczonych miejsc. Niestety często tak bywa 😒
    Mi osobiście to nie przeszkadza i mam nadzieję że mi również będzie dane karmić piersią.

    Weronika Klewek

    Polubienie

  4. Anna Pieczonka pisze:

    Ja karmiłam córcię 2 2m-ce, również zdarzało mi się karmić w miejscach publicznych, ale robiłam to raczej dyskretnie. Wspieram karmienie piersią oraz akcje promujące kp – w styczniu pojawi się moja 2-ga córcia i nie przyjmuję innej opcji karmienia. Oczywiście nie przeszkadza mi widok mam karmiących, nawet się uśmiecham wtedy 😉

    Polubienie

  5. Monika Kwatek pisze:

    Moja córeczka Zosia ma 23 miesiące i jeszcze karmię ją piersią. Podanie dziecku piersi jest dla mnie naturalną, niezwykłą i niezapomnianą chwilą bliskości. Wiem jednak, że społeczeństwo bardzo różnie reaguje na publicznie karmiące mamy. Ja Zosię bardzo wiele razy karmiłam w miejscach publicznych jednak starałam się nie eksponować tego zachowania. I tak np. w parku siadałam tyłem do alejki podczas karmienia, na plaży podawałam małej pierś osłonięta parawanem. W ten sposób córeczka zawsze dostawała swoje ulubione mleczko a ja nie obawiałam się niemiłych komentarzy czy spojrzeń ciekawskich.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s