Sztuka dzielenia się

W życiu pierworodnego nadchodzi taki czas, w którym musi nauczyć się jednej z najważniejszych życiowych prawd – warto się dzielić. Mimo, że  świat nie raz pokaże,że jest inaczej, a sprawiedliwość nie istnieje.Jednym przychodzi łatwo, inni muszą się tego uczyć całe życie – DZIELENIE SIĘ, tym co się posiada nie jest wcale łatwe.

Konsumpcjonizm dotyka nas każdego dnia i nasze MIEĆ często wygrywa z BYĆ. Społeczeństwo chce posiadać, jak najwięcej. Nasze skrzynki zalewają tony reklam, które kuszą swoimi ofertami i okazjami. Nie jest łatwo nie ulec pokusie. Jeszcze trudniej podzielić się całym dobrem, które się posiada.

Postanowiłam, więc uczyć moje dzieci, że warto się dzielić. Sama wiele razy doświadczyłam, jak inni ( nie zawsze były to osoby najbliższe) potrafili bez oporów podzielić się tym co mają, nawet jeśli sami mieli naprawdę niewiele. Największym nauczycielem dla mnie jest Ikrowy Tata, którym dzieli się wszystkim co ma włączając w to także to co najcenniejsze, czyli własny czas.

Ja sama jestem osobą, której wstyd się przyznać, ale do pewnego czasu niełatwo było się dzielić. Jednak pewne sytuacji i ludzi sprawili, że i moje podejście zmieniło się. Chciałabym aby moje dzieci nie musiały uczyć się tej przydatnej życiowej postawy, ale potrafiły dawać innym to co mają. Naukę najlepiej zacząć od początku.

Starsza Ikra  przez dwa lata była sama, a poza tym weszła w trudny okres „buntu dwulatka”, mimo wszystko kiedy pojawiła się siostra potrafiła oddzielić rzeczy swoje i siostry oraz przynosić swoje własne, by młodsza siostra mogła się „pobawić”, bądź ubrać. Może moje 9miesięczne starania, kiedy tłumaczyłam, że wszystko się zmieni i trzeba będzie się dzielić z siostrą nie poszły na marne.

Najtrudniejsze jest jednak dzielenie się mamą, mimo, że Starsza Ikra nie jest zazdrosna zdarzają się chwile, że chciałaby mieć mamę tylko dla siebie. Potrafi jednak zrozumieć, że mamy nikt nie zastąpi w karmieniu piersią i utuleniu młodszej siostry na dobranoc i z każdym dniem znosi to coraz dzielniej.

Moje postrzeganie też troszkę się zmieniło. Mimo całej wyprawki, którą posiadam po Starszej Ikrze postanowiłam zafundować Młodszej kilka rzeczy, które będą tylko i wyłącznie dla niej. Jedną z rzeczy, których Starsza nie posiadała, a Młodszą Ikrę zaopatrzyłam jest poduszka motylek, która znakomicie sprawdza się w przypadku niemowląt. Jako fan wszelkiego hand – made wybrałam wyroby Ma-Ma HandMade ,które od razu przypadły do gustu moim dziewczynom. Kupując podusię dla Młodszej Ikry, postanowiłam sprawić radość i Starszej. Każda z sióstr ma swój własny, unikatowy wzór, by wiedzieć bez problemy, która do kogo należy. Są jednak dni, kiedy Starsza Ikra pożycza od siostry poduszkę, jednak w zamian zawsze przynosi jej swoją. Najważniejsze dla mnie jest to, że potrafi się podzielić i nie zabierać wszystkiego tylko i wyłącznie dla siebie.

Dzielenie nie jest umiejętnością łatwą, ale jeśli praktykujemy ją codziennie staje się zachowaniem naturalnym.

DSCF0220

DSCF0224

 

DSCF0219

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s