Spacer w podwójnej obsadzie

Udało się! I pogoda odpowiednia rozpromieniła się za oknem, pora odpowiednia , humory dopisują tylko, jak to zrobić i w pojedynkę wybrać się z dwójką małych dzieci oto moje rady.

Może, któraś z mam stanie przed podobnym dylematem, jak się sprawnie zorganizować, by wybrać się z dwójką dzieci na spacer, a przy okazji nie zmęczyć się na tyle, by wspomnienie spaceru pozostało dla nas horrorem nie do powtórzenia.

Najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby wzięcie wózka z tzw. dostawką niestety nasza rodzina takiego udogodnienia w pakiecie wyprawkowym nie posiada. Zastanawiałam się, ale wydawało mi się, że Starsza Ikra jest juz na tyle duża, że nie jest nam takowa rzecz potrzebna.

Mój sposób zaczął się od przemyślenia GDZIE się wybrać. Najlepiej obrać bliski, ale ciekawy cel podróży, tak by młodsze dziecko za długo na spacerze nie przebywało, a starsze mogło sprawnie wrócić ze spaceru na własnych nogach. Nie wyobrażam sobie prowadzenia gondoli i niesienia Starszej Ikry w drugiej ręce.

Kiedy wybierzemy już cel podróży czas na pakowanie. Zabieramy to co najpotrzebniejsze dla naszych skarbów. Woda do picia, pieluchy, chusteczki. Pamiętamy o odpowiednim stroju adekwatnym do pogody. Jeśli jest to zima przed ubieraniem smarujemy buzie kremem odpowiednim do pogody, latem kremem do opalania.

Dalszą część rozpoczęłam od wyniesienia wózka przed dom, żeby z dwójką dzieci nie myśleć już o wózku. Przyszedł czas na ubieranie. Z racji pory zimowej jest to troszkę skomplikowane,ale udało się, Przyjęłam wersję najpierw Starsza Ikra, następnie ja i Młodsza Ikra. Poszło sprawnie. Jeszcze tylko zamknięcie drzwi i ….gotowe jesteśmy na zewnątrz, przyjemnie świecie słońce. Ach cudownie wyjść z domu po dwóch tygodniach siedzenia w domowych pieleszach.

Spacer przyjemny.

Starsza Ikra grzecznie trzymała się wózka, prowadziłą wózek, bądź trzymała mamę za rękę. Takie możliwość przyjęłam z racji bezpieczeństwa- zbyt blisko było do ulicy, by Starsza Ikra mogła swobodnie harcować.  Udało się, choć prowadzenie wózka jedną ręką i trzymanie drugą Starszej Ikry do najłatwiejszych nie zależy.

Spacer trwał około godziny i przebiegał bez komplikacji. W drodze powrotnej, jakieś 200 metrów od domu usłyszałam hasło -na rączki, ale udało się dotrwać do końca naszej wędrówki.

A Wy macie jakieś patenty na wspólny, udany spacer ?

Oto kilka dzisiejszych kadrów.

DSCF0210

DSCF0203

DSCF0200

 

 

Reklamy

One thought on “Spacer w podwójnej obsadzie

  1. ewa k. pisze:

    …czyli córy zdrowe i po dylemacie „mniejsze zło” ;]]
    pomyśl o szelkach dla Starszej – dopniesz do wózka lub do siebie – i dwie ręce wolne

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s