Dlaczego nie robię noworocznych postanowień

Nie wiem czy będzie to dla Was motywujące czy wręcz przeciwnie, ale przedstawię Wam moje podejście do sprawy noworocznych postanowień

1 stycznia, ile to planów pojawia się w naszej głowie…

zdrowe odżywianie, nauka języków obcych, kurs księgowości, studia podyplomowe i tak dalej i tak dalej. Wiele z nas wie jednak, że te postanowienia często kończą się po tygodniu, dwóch, no może po miesiącu.

Czy nie warto wyznaczać sobie małe cele każdego miesiąca i je realizować?

Czemu akurat 1 stycznia dla wszystkich ma być tą magiczną datą zmiany na lepsze? Przecież każdego miesiąca jest PIERWSZY każdego miesiąca można by świętować miesięcznicę , albo wraz z końcówką miesiąca robić sobie sylwestra- tak jak było to przedstawione w filmie LEJDIS.

Wszystko zależy od nas nasza zmiana na lepsze może toczyć się tu i teraz każdego dnia. Wyznaczaj sobie malutkie cele, które zdecydowanie łatwiej osiągnąć. To działa naprawdę mobilizująco.

W każdym miesiącu spróbuj zrobić coś nowego o czym od dawna marzysz. Spróbuj wyznaczyć sobie jakiś plan, u mnie pojawiało się kilka przykładowych np tutaj.

Nie ma ludzi idealnych- są dobrze zorganizowani, którzy osiągają wszystko małymi kroczkami. Jeśli nie uda się mała rzecz wyciągniesz wnioski, nie poddasz się i spróbujesz ponownie. Przy ielu planach i braku ich realizacji „wbijesz” sobie w podświadomość, że jesteś do niczego bo absolutnie nic Ci nie wychodzi.

Najważniejsze dla mnie to każdego dnia stawać się lepszym dla siebie  (małe przyjemności mamy są tego przykładem) i dla innych pomysł tutaj, dla własnej rodziny pisałam o tym, dla przyjaciół i dla całkiem obcych ludzi.

Chcesz coś zmienić – czyń dobro niezależnie od tego czy jest 1 stycznia czy 23 luty, ważne by starać się nie być idealnym ale każdego dnia i lepszym i szczęśliwszym. To jak przeżyjesz życie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Gotów – no to start!

zima

 

Reklamy

One thought on “Dlaczego nie robię noworocznych postanowień

  1. ewa k. pisze:

    plany, plany…a życie biegnie swoim torem
    Ostatnio usłyszałam takie zdanie i w pełni je rozumiem…
    „Jak chcesz rozśmieszyć pana Boga, to powiedz Mu o swoich planach na życie”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s