Razem czy osobno – poród rodzinny.

Mój drugi poród zbliża się wielkimi krokami, z perspektywy pierwszego znam już odpowiedź na pytanie postawione  w temacie. 

Swój pierwszy poród ze Starszą Ikrą wspominam dobrze własnie dzięki temu,że towarzyszył mi Ikrowy Tata. Myślę, że ez niego byłoby w tym temacie o wiele gorzej. Ale zacznijmy od początku.

Dla mnie, myślę, że dla nas było sprawą oczywistą, że Tata będzie obecny przy porodzie. Nie zastanawialiśmy się nad tym, tylko od razu przyjęliśmy to jako pewnik. U każdej pary pewnie będzie ta sprawa inaczej wyglądała, dla nas była oczywista. Był obecny przy poczęciu, jest obecny przy porodzie.

Pojawiały się pytania rodziny i znajomych – czy jest potrzebny, czy nie zniechęci się do mnie jako kobiety. Sprawa dla nas była przesądzona-był obecny przy poczęciu to i przy porodzie musi być.

W trakcie porodu przekonałam się, jak słuszna była to decyzja. Zarówno pod względem czysto praktycznym – podawanie potrzebnych mi rzeczy,a skończywszy na wielkim wsparciu psychicznym. Gdyby zabrakło Ikrowego Taty momenty kryzysów nie mijałyby tak szybko. A i sam poród pewnie trwałby o wiele wiele dłużej.

Dzięki Ikrowemu Tacie nie zwątpiłam, że jednak dam radę, nie poddałam się, czułam się bezpiecznie, bo wiedziałam, że jest obok tuż przy mnie najważniejsza osoba, która tak jak ja pragnie szczęśliwego finału. Dzięki Ikrowemu Tacie i jego wsparciu bóle stały się bólami „do przeżycia”, a nasza więź umocniła się.

Plusem jest jeszcze jedno, Starsza Ikra od razu „poznała” tatę. Ledno pojawiła się po drugiej stronie brzucha,a już Tata mógł nawiązać z nią kontakt. Piękne chwile, piękne wspomnienia dzięki którym poród jest sprawą naprawdę do przeżycia.

Jak postąpimy tym razem-podobnie nie wyobrażam sobie by Ikrowego Taty nie było przy nas – i myślę, że i On nie wyobraża sobie byśmy były na sali porodowej same.

To jest naturalne. Przynajmniej dla nas – a jakie jest Wasze zdanie- rodzić razem czy to tylko sprawa kobiety? Jakie macie własne wspomnienia i doświadczenia?

by Natalia Cieślak

by Natalia Cieślak

 

 

Reklamy

7 thoughts on “Razem czy osobno – poród rodzinny.

  1. JJustyna pisze:

    Moim zdaniem jest to sprawa bardzo indywidualna. Nie wszyscy tatusiowie chca uczestniczyc w porodzie( absolutnie nie dlatego ze nie kochaja albo ze nie chca wesprzec partnerki w bolach), po prostu co niektorzy jakby to powiedziec ” nie nadaja sie do tego”. Co nie zmienia faktu, ze czekajac na final na korytarzu – nie przezywaja tego tak samo mocno, w koncu czekaja na swoj maly cud. Wlasnie w naszym przypadku tak bylo;) Choc moj maz nie byl ze mna na sali porodowej, widzialam jak bardzo przezywa porod od momentu pierwszych skurczy( caly porod 17h). P. S. Trzymam kciuki ze Ciebie, oby poszlo szybko i niezbyt bolesnie;)

    Polubienie

  2. ewa k. pisze:

    to zależy w duuużej mierze od faceta – trzeba go dobrze poznać. Teraz już wiem, że mój by się sprawdził bardziej poza salą, tam czekałyby na niego konkretne problemy do rozwiązania. Z innym facetem pewnie miałabym inne zdanie (za późno… ;])

    Polubienie

  3. anja pisze:

    U nas też oczywistą sprawą od samego początku ciąży było, że mąż będzie przy porodzie – w końcu to tak samo jego sprawa, jak i moja…Argumentów typu, „że zniechęci się do mnie jako do kobiety”, to ja nie rozumiem w ogóle…to już bardziej oni powinni się obawiać, ze my zniechęcimy się do nich jako do mężczyzn, jeżeli nie stanęli by na wysokości zadania w tej arcy ważnej sytuacji..I mój mąż rzeczywiście bardzo mi pomagał i wspierał..do pewnego momentu. W ostatniej fazie porodu przeszkadzało mi absolutnie wszystko…z nim na czele!
    Tak naprawdę, to jest nasz ból i nasz wysiłek i oni owszem mogą pomóc, ale…bez przesady.
    Natomiast więź jaka nawiązała się między dzieckiem i ojcem od pierwszej sekundy życia jest rzeczywiście bezcenna…
    Ale ogólnie jestem jak najbardziej za – zawsze coś tam pomoże (oczywiście jeżeli jest to ten odpowiedni mężczyzna – jak np.- mój)…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s