Nie wiesz, jak wiele masz.

Tempo dzisiejszego życia nie daje zbyt wiele czasu na refleksję. Dzień goni dzień, obowiązki wykonujemy jeden za drugim nie zastanawiając się, jak wiele posiadamy. Czas to zmienić i cieszyć się chwilą dnia codziennego.

Znów to samo zadzwonił budzik, działając schematycznie mycie – ubieranie –  śniadanie- wyjazd do pracy i tak dalej i tak dalej. Chyba każdy tego doświadcza. Czasem jednak warto zatrzymać się i spojrzeć, jak wiele posiadam.

Z racji odmiennego stanu ciążowego, przymusowo zostałam w domu i o dziwo to skłoniło mnie do refleksji. Zauważyłam , że mając masę obowiązków zawodowych nie zauważałam, jak wiele przyjemności życiowych mnie omija a w zasadzie, jak wielu przyjemności nie zauważam.

Po pierwsze wspólne śniadania, ale nie takie z szybką kanapką w biegu. Śniadanie kiedy mogę przyrządzić coś więcej niż szybką kanapkę, kiedy mogę w spokoju wraz z mężem napić się herbaty, kiedy mogę rozkoszować się chwilą i nic mnie nie goni.

Po drugie wyjście na spacer z córką, nie jest już szybkim przemknięcie pomiędzy zakupami, a wyjściem na pocztę. Mogę spokojnie znaleźć czas, by pójść z dzieckiem na plac zabaw czy do lasu i cieszyć oczy radością Starszej Ikry bawiącej się z innymi dziećmi czy beztrosko biegnącej przed siebie.

Po trzecie zdrowie i zdrowo rozwijająca się Młodsza Ikra. W dobie bezpłodności lub problemów z  donoszeniem ciąży cieszy każdy dzień bliżej porodu. Cieszy każdy tydzień coraz mocniejszych kopniaków i cieszy każda wizyta u lekarza podczas, której dowiaduje się, że wszystko w porządku – Ikra rozwija się prawidłowo.

Stań. Zwolnij. Przyjrzyj się swojemu życiu, a dostrzeżesz swoje małe codzienne przyjemności, o których nie miałeś pojęcia.

A tak przy okazji dzisiaj płeć Młodszej Ikry potwierdziła się. Czas na poszukiwanie żeńskiego imienia.

Całujemy wszystkie Trzy Ikry, i Ikrowy tata też.

11993964_1202781853081774_161599742_o

Reklamy

4 thoughts on “Nie wiesz, jak wiele masz.

  1. Małgosia K. pisze:

    Paulinka, jakie to prawdziwe co powiedziałaś i jakie trudne zarazem… 😦 Wiesz, trochę Ci zazdroszczę, że możesz siedzieć z Mati w domu, że masz ten czas, żeby przeżywać ciążę tak naprawdę, głęboko i cieszyć się wspólnymi chwilami z Mati…
    Wiem, przecież ja też bym mogła, żaden problem udać się na L4. Ale taka była moja decyzja (trochę z myślą o tym, żeby uszanować pracodawcę, który przecież dopiero co mnie przyjął i żeby mieć gdzie wrócić po tym roku z dzieciakami, trochę dlatego, że przecież jestem zdrowa i nie mam żadnych przeciwwskazań do wykonywania swojej pracy). I chociaż nie żałuję, chociaż lubię swoją pracę, to chwilami mam zwyczajnie dosyć… Zwolniłabym, odpoczęła, złapała z Olą ostatnie promienie słońca. A tak – codziennie bieg, codziennie walka z czasem, żeby zdążyć zrobić wszystko, co MUSI być zrobione. Bo przecież obiad trzeba zjeść, ciuchy uprać i uprasować, żeby było co założyć na cztery litery, czasem (ojj rzadko…) odkurzyć, umyć podłogę, a najpierw odgarnąć tą stertę zabawek, żeby podłogę w ogóle ujrzeć. I czasem jestem zła na wszystko i wszystkich dookoła, że czas tak szybko biegnie, że tak dużo ode mnie chcą, a na siebie – że za dużo bym chciała zrobić, że zbyt wiele planuję, że tak bardzo się staram, a guzik mi wychodzi… I cieszę się wtedy, że mam chociaż te weekendy, kiedy oprócz porządków znajduję czas na spokojny posiłek, spacer z Olą czy zwyczajne zabawy klockami… Ale mogłoby to wszystko być łatwiejsze i zdarzać się częściej… 😦

    Polubienie

  2. Iza D pisze:

    Mam tak samo. Odkąd siedzę na zwolnieniu, to widzę ile mnie omijało. Te śniadania…. tak to jadłam w biegu lub dopiero w pracy, a teraz wszyscy razem, przy stole. Obiad to samo. Nawet przed przedszkolem zdazymy, bo nie spieszę się na pociąg.
    Wieczorem nie padam na pysk po pracy, więc codziennie Polce czytam. Chociaz nadal z niczym się nie wyrabiam, lubię to zwolnione tempo 🙂 I to bycie razem (chociaż w wakacje miałam je czasem dość :P)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s