Zabawy z (prawie) 2 latkiem

Wyzwanie ogarniania przestrzeni w toku (o wyzwaniu czytaj tutaj), dziś czas TYLKO DLA DZIECKA! Jak wygospodarować z maminego napiętego grafiku czas? I jak spędzić go efektywnie – odpowiedzi szukajcie w poniższym poście.

Każda mama, kobieta, pani domu, bardzo często pracująca na kilka etatów, wie, że znalezienie czasu dla dziecka jest okupione wielkim kosztem. Śpimy mniej, jemy w biegu, zarywamy nocki, by skończyć zlecenia czy wypełnić dokumenty służbowe. Gdzie tu jeszcze czas dla dziecka (o wartości spędzanego wspólnie czasu tutaj)?

Najłatwiej, z własnej wygody włączyć bajkę, podać tablet lub telefon do ręki i mieć przysłowiowy  święty spokój”. A gdyby tak każdego dnia poświęcić choć pół godziny 100% czasu swojemu dziecku?!Mieć wpisane w grafik 30 minut, gdzie liczy się tylko ja i ono. Zobaczycie, że z biegiem dni ten czas będzie się wydłużał.

Potraktuj czas spędzony z dzieckiem, jak zabawę. Każdy człowiek nigdy nie przestaje być dzieckiem. Z własnej perspektywy wiem, że bawiąc się ze Starszą Ikrą, angażując się w 100 % czas upływa nie wiadomo kiedy, a ja mimo wszystko odpoczywam. Bo bawię się, a nie myślę o tym, że podłoga do umycia czy pranie do rozwieszenia.

Każdy może wymyślać zabawy, które sprawiają mu radość – lubisz malować, zachęć do tego dziecko. Biegasz maratony- kup sobie joggera i biegaj razem z dzieckiem. Wszystko zależy od Twojej kreatywności.

Wyłącz telewizor, odłóż laptop i telefon i ciesz się w 100% z tego czasu, z tego, że jesteś rodzicem. Dziecko wynagrodzi  uśmiechem, przytulasami i piskiem radości! Wiem z doświadczenia i POLECAM BARDZO!

Co robiłyśmy wczoraj z moją Starszą Ikrą?

Kocham czytać, moja córka zdecydowanie też – leżąc na kanapie czytałam jej książeczki. Ikra zna już wiele słów ze swoich ulubionych książeczek, więc wspaniale się uzupełniamy.

Czytanie urozmaicam , rzeczy na obrazkach nazywam w języku polskim i angielskim, a Ikra chłonie. Stara się powtarzać. Prosta nauka poprzez zabawę.

Drugą może nie zabawą, ale przyjemnością dla mojego dziecka było…pomalowanie paznokci. Kiedy nie miałam dziecka zawsze denerwowało mnie, gdy małe dziewczynki miały pomalowane paznokcie- było to dla mnie pozbawianiem ich niewinności dziecka. Moja córka jednak wyleczyła mniej z tej przypadłości. Uwielbia gdy maluje się jej paznokcie, a ja odbieram to jako wyraz tego, że ma świadomość swojej płci. Mimo, że pochowałam wszystkie lakiery w miejsce niedostępne Starszej Ikrze- przytuptała z buteleczką czerwonego lakieru i tak nastąpiła zabawa w malowanie paznokci stóp i dłoni.

Moja córka, chyba jak każde dziecko kocha „babrać się w wodzie” postawiłam więc krzesło przy zlewie, nalałam wody włożyłam korek i podarowałam kubeczki- radość bezcenna! Tylko dziecko potrafi cieszyć się z tak pozornie prostej banalnej zabawy. Nic tylko oczy cieszyć!

DSCF8980DSCF8972

 

Prawda, że nie jest to trudne? A wy jakie macie pomysły na zabawy dziecka? Dajcie znać chętnie skorzystam, gdy moje się skończą!

Reklamy

4 thoughts on “Zabawy z (prawie) 2 latkiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s