Wspólny czas z dzieckiem.

Każdy z nas ma swój własny pomysł na to, jak chce wychowywać swoje dziecko. Każdy, kto planuje bycie rodzicem myśli, co będzie robił ze swoim dzieckiem, jak wiele czasu będzie mu poświęcał. I choć życie weryfikuje nasze plany to każdy czas spędzony z dzieckiem nie jest stracony.

Starsza Ikra i ja, mama i córka, duet wcale nie idealny, ale dogadujący się całkiem nieźle. Mimo, że mówię głównie ja. No córka też „mówi” swoim własnym językiem, ale rozumiem już coraz więcej z tego co pragnie mi przekazać.

Przeglądając poprzednie wpisy zauważyłam, że skupiłam się głównie na brzuszkowej Ikrze. A przecież Starsza Ikra jest ze mną na codzień już od 21 miesięcy po tej stronie brzucha.

Pierwsze 9 miesięcy spędziłyśmy razem, bo to ja mama byłam tą, która spędza z nią najwięcej czasu. I wszystkiego się uczyłam, bo przecież nikt nie nauczy kobiety bycia mamą. Nie wypracuje w matce stylu macierzyństwa. To przychodzi samo. I tak tez było w moim przypadku, często intuicyjnie udawało się zażegnać problem czy wymyślić kreatywną zabawę.

Najpiękniejsza zawsze była radość ze spędzanego wspólnie czasu i mimo zmęczenia, zniechęcenia bardzo mile wspominam ten czas i wiem, że on już nie wróci.

Kolejnym etapem był mój powrót do pracy. W czasie mojej nieobecności to dziadkowie sprawowali opiekę nad 10 miesięczną Starszą Ikrą.  Początki chyba dla mnie były o wiele trudniejsze, ale mimo wszystko stwierdzam, warto, by młoda mama pracowała, by miała coś swojego w czym się spełnia. I tak było ze mną. W pracy 100 % siebie dla tych, którzy tam mnie potrzebowali, w domu 100% siebie dla domowników.

Kiedy wracałam jeszcze bardziej chciałam wynagrodzić córce mój brak i dlatego poświęcałam jej swój czas, często kosztem prasowania czy umycia podłogi, ale life is brutal nie można mieć wszystkiego, a czas spędzony z dzieckiem się nie wróci.

Co z tego, że będę mieć umytą podłogę, jak dom nie będzie „żył”. Takie mądre proste, a zarazem trudne do zrozumienia.

Mój czas z córką teraz znów jest mocno nieograniczony. Może mnie mieć dla siebie 24 godziny na dobę i początkowo tak było, teraz robię sobie krótkie przerwy, z racji tego by podgonić coś w domu (syndrom wicia gniazda ) , by mieć czas na pracę przy blogu lub by mieć czas dla siebie. Z tego powodu miewam czasami wyrzuty sumienia, ale myślę sobie, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, więc czemu nie korzystać, jeśli dziadkowie i mąż (z racji pracy trochę rzadziej) chętni do opieki i pomocy.

Jak spędzamy czas z córką- przyznam, że każdy etap ma swoje plusy i minusy.

Gdy Starsza Ikra miała 0-6 mcy głównie spała i jadła. Wspólne spędzanie czasu opierało się na dotyku, poczuciu bliskości. Kiedy przeszła w etap przemieszczania się, a dość szybko zaczęła pełzać((6-7 mcy) po domu sama, zabawy stały się bardziej kreatywne, częściej sięgała po zabawki, ale i przedmioty domowego użytku. Nie ograniczałam jej w tej kwestii.Tylko, gdy jakiś przedmiot był la niej niebezpieczny.

Później było już coraz łatwiej, bo wszystko to co ja robiłam, moja córka też chciała robić. Więc pomagała tak, jak umiała. Teraz to już zupełnie inna sprawa. Bardzo lubi bawić się ze mną, ale coraz częściej sama wymyśla i inicjuje zabawy czym bardzo często mnie zaskakuje.

Ale do rzeczy – co robimy razem, oto krótka ściąga 7 wspaniałych wspólnych „zabaw”:

  1. Spędzamy czas aktywnie – spacer obowiązkowy, jeśli nie spacer to chociażby wyjście na zewnątrz domu i zabawa w przydomowej piaskownicy. Często korzystamy z różnych form aktywności takich, jak basen czy rower (o naszym zamiłowaniu do aktywności tutaj ). Do tej pory Starsza Ikra wożona była przez tatę na rowerze, od niedawna nabiera swoich pierwszych szlifów na rowerku biegowym. I przyznam, że coraz lepiej Jej to wychodzi.
  2. Czytamy bardzo dużo książek. Widzę, że sprawia Jej to obecnie wielką przyjemność. Uwielbia wręcz (i ja też) kiedy siada na moich kolanach i słucha tego co czytam, bądź pokazuje i nazywa to co widzi na książkowych obrazkach. Nasza biblioteczka niesamowicie się rozrosła w ciągu ostatniego pół roku.
  3. „Pomaga” w pracach domowych. Obserwuje mnie i naśladuje. Bierze gabkę, kiedy widzi, że ja czyszczę plamę na ścianie. Kiedy widzi, że przygotowuję jedzenie też pomaga i jest to coraz bardziej przyjemne. Rozkłada tak jak umie talerze do śniadania. Miesza składniki na sałatkę. Robi to tak, jak umie, ale sprawia Jej to przyjemność, noi nabywa nowych umiejętności.
  4. Wspólnie bawimy się w stare zabawy, takie jak „kółko graniaste” czy ” Chusteczka haftowana”. Takie wspólne śpiewy i tańce są radością zarówno dla mamy, jak i dla córki.
  5. Uczymy się angielskiego. Nie jest to typowa nauka. Po prostu czytamy wspólnie książeczki nazywając rzeczy po angielsku, bądź śpiewamy piosenki po angielsku. Taka nauka poprzez zabawę.
  6. Gilgamy, łaskoczemy się i spędzamy czas na podłodze. Mimo, że nie ma w tym nic odkrywczego, uważam, że dziecko potrzebuje takiej bliskości rodzica. Potrzebuje wspólnych „wygłupów”, by czuć się prawdziwie dzieckiem.
  7. Wspólnie podróżujemy.Tam gdzie jedziemy my, jedzie i Starsza Ikra i mimo, że póki co są to jedynie zakątki naszego kraju to podróż z dzieckiem wcale nie jest (choć bywa) trudna, a bardzo rozwijająca. O czym napiszę w jednym z kolejnych wpisów.

Co przed nami?

  • układanie klocków, puzzli itp. Starsza Ikra dopiero zaczyna widzieć w takiej zabawie przyjemność.
  • rysownie, malowanie i wszelkie zabawy plastyczne. Niebawem będę miała dla Was pomysł na kreatywną zabawę plastyczną z dzieckiem- bądźcie cierpliwi.

zabawa lalkami. Zbliża się wielkimi szybkimi krokami, lalka towarzyszy nam coraz częściej we wszystkich aktywnościach, powoli staje się „członkiem” rodziny.

Każdy wspólnie spędzony czas- bez komputera, telefonu czy tabletu jest wartościowy. Oczywiście nie jestem osobą, która stroni od wszelkiej elektroniki. Starsza Ikra ogląda bajki w TV, przegląda zdjęcia w telefonie, jednak staram się, by robiła to, jak najrzadziej, bo w swoim życiu spędzi jeszcze wiele chwil przed monitorem komputera.

Macie jakieś rady? Super pomysły na spędzenie czasu z dzieckiem? Chętnie skorzystamy- podrzucajcie w komentarzach!

 

paulinarybinskarosiak

 

Reklamy

4 thoughts on “Wspólny czas z dzieckiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s